[ Produkty: ... ]

Przedmowa do książki Ernsta Friedricha - Wojna Wojnie (Krieg dem Kriege)

 

Przedmowa

*

Ernst Friedrich


Ur. 1894 w Breslau (ówcześnie Niemcy), zm. w 1967 Le Perreux-sur- Marne (Francja).


Niemiecki pacyfista, anarchista. Autor książek i albumów, pisarz, wydawca, redaktor. Założyciel i kustosz Muzeum Antywojennego (Anti-Kriegs-Museum) w Berlinie, pionierskiej placówki, w której zgromadzono przedmioty i dokumenty będące świadectwem koszmaru I wojny światowej. Placówka spełniała funkcję ważnej świetlicy ówczesnej krytyki politycznej. Anti-Kriegs-Museum było miejscem spotkań niemiec­kiej lewicy, komunistów, marksistów, socjalistów i przedstawicieli innych środowisk. Oprócz wykładów i dyskusji tematycznych organizowano spotkania, odczyty, wystawy i pogadanki edukacyjne dla dzieci.


Friedrich od młodości związany ze środowiskiem socjalistów i ruchów an­tymilitarystycznych (członek Ruchu Anarchosyndykalistycznej Młodzieży Niemiec; w 1916 roku dołączył do ruchu antymilitarno-rewolucyjnej młodzieży w Breslau). Podczas podróży po Danii, Szwecji, Norwegii, Francji i Szwajcarii zetknął się z myślą anarcho-pacyfistyczną. Środowiskowe prądy intelektualne zaprowadziły Friedricha w kierunku studiowania tekstów rosyjskich pisarzy. Związany z niemieckimi intelektu­alistami i teoretykami ruchów anarcho-pacyfistycznych (Erich Mühsam, Henry Jacoby). Wykształcony aktorsko wielokrotnie występował jako mówca, główny bohater wieców i protestów. Oskarżony o próbę sabotażu został osadzony w więzieniu i nie walczył na froncie I wojny.


Współpracował również z Różą Luksemburg i Karlem Liebnechtem. Śladów silnych związków ideowych można doszukiwać się w redagowanym i wydawanym przez Friedricha pacyfistycznym czasopiśmie Die Schwarze Fahne (Czarny sztandar) – skupionym na opisywaniu historii ruchów lewicowych, socjalistycznych, anarchi­stycznych (Powstanie Spartakusa, morderstwo Róży Luksemburg i Karla Liebknechta, egzekucja Sacca i Vanzettiego). Na łamach Die Schwarze Fahne podejmowano tematy kontrowersyjne, odważne obyczajowo i politycznie.


Muzeum w Berlinie, którym kierował, zostało zniszczone przez na­zistów w 1933 r. Friedrichowi udało się uchronić cenne materiały archiwalne i druki. Pod coraz silniejszą presją nowych władz musiał uciekać z Niemiec. Przed ucieczką wielokrotnie aresztowany (za spiskowanie i podżeganie do walk klasowych), umieszczony w szpitalu i poddany nadzorowi policyjnemu. Utracił wszystkie dobra pry­watne i został pozbawiony jakichkolwiek środków do życia. W obliczu zbliżającego się procesu sądowego zdecydował się na ucieczkę wraz z rodziną. Trafił do Brukseli, gdzie otworzył drugą siedzibę Muzeum Antywojennego, która niebawem została zniszczona wskutek działań wojennych. Tropiony przez Gestapo musiał uciekać do Francji.


W czasie II wojny światowej brał udział w walkach na Froncie Zachodnim (Francja). Po wojnie osiadł we Francji. Był członkiem Francuskiej Partii Socjalistycznej. W ramach zadośćuczynienia i odszkodowania otrzymał po wojnie od rządu francuskie­go niewielki obszar ziemi. W Le Perreux-sur-Marne otworzył trzecią placówkę, miejsce zrzeszeń młodzieży pracującej zwane Arką Noego.


Niespełna piętnaście lat po śmierci Friedricha Muzeum Antywojenne w Berlinie reaktywowano (w 1982 r) i działa ono do dziś. Opiekunem zbiorów jest wnuk Ernsta Friedricha Tommy Spree.


Najważniejsze publikacje (chronologicznie):


Proletarischer Kindergarten (Proletariackie przedszkole), 1921


Krieg dem Kriege (Wojna wojnie), 1924


Die Schwarze Fahne (Czarny sztandar), 1925 -19281 (redaktor pisma)


* *

Krieg dem Kriege (Wojna wojnie albo Wojna przeciwko wojnie) pacyfistyczny album autorstwa Ernsta Friedricha, z 1924 roku (I wydanie, Wydawnictwo Freie Jugend, 1924, Berlin) – poświęcony wydarzeniom I wojny światowej. Publikacja w oryginalnym kształcie liczy 248 stron (w tym ok. 200 fotografii, ilustracji i plansz z tekstem), jest również opatrzona autorskim komentarzem Friedricha – formą manifestu. Wszystkie teksty znajdujące się w książce zapisane są w czterech językach: angielskim, francuskim, holenderskim, niemieckim. Książka wielokrotnie wznawiana, doczekała się tłumaczeń w niemalże 50 językach, w Polsce nigdy nie została wydana.


W setną rocznicę I wojny światowej, u progu setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, 93 lata od publikacji pierwszego wydania Wojny wojnie, książka trafia do rąk polskich czytelników. Dzięki wspólnym wysiłkom osób uczestniczących w pracach nad polskim wydaniem Wojny wojnie, a przede wszystkim dzięki wsparciu i entuzjazmo­wi wnuka Ernsta Friedricha, Pana Tommy’ego Spree, książka może zostać opublikowana w Polsce po raz pierwszy (w historycznym kształcie I wydania z 1924 roku).


Jedyną poważną zmianą dokonaną w tekście jest dodanie języka polskiego jako piątego, towarzyszącego czterem językom oryginału. Frazy zapisane w czterech językach różnią się od siebie nieznacznie (nosząc ślady autorskiego stylu tłumaczy pracujących z tekstem niemalże sto lat temu; pełne są również odniesień zrozumiałych w określonym dla danego języka kręgu kultury literackiej), dlatego też polskie tłumaczenie stawia na wypośrodkowanie treści i ułatwienie zrozumienia ich polskiemu odbiorcy.


Część właściwa publikacji, a więc Wojna wojnie, poprzedzona jest krótkim wprowadzeniem, w którym staram się naświetlić główne punkty problemowe książki, a zwieńczona posłowiem autorstwa Andrzeja Grzybowskiego i Macieja Łagodzińskiego. Ma to umożliwić odbiorcy odnalezienie książki w kontekście zarówno historycznym, jak i również skonfrontowanie jej treści z problemami współczesnymi.


Niewątpliwie ani bagaż odniesień, ani odczytanie miejsca niniejszej publikacji w świetle historii i ideologii XX wieku nie zostały w pełni wyczerpane, bowiem Wojna wojnie w niezwykle szerokim stopniu wpisuje się w gęstą sieć kontekstów literackich i ideowych okresu, jak i również współczesnej teorii kultury wizualnej. Pierwsze pol­skie wydanie pozwala na przywrócenie ważnego miejsca Wojny wojnie w świadomości publicznej, oraz inicjuje dyskusję o roli niniejszej publikacji jako żywego i użytecznego dokumentu o uniwersalnym wydźwięku; który być może będzie przypominany przez kolejne pokolenia, jako świadectwo i przestroga. Tekst nie stracił na aktualności, a re­cepcja myśli Ernsta Friedricha jest nadal możliwa.


* * *


Materiał stanowiący zawartość albumu pochodzi z archiwów medycznych, i prasowych, był również ofiarowany przez świadków wydarzeń. Duża część zdjęć opu­blikowana została nielegalnie (tzn. wbrew działaniom władz) – obłożone cenzurą miały nigdy nie ujrzeć światła dziennego. Na kartach książki oglądamy dziesiątki niewielkich zdjęć i grafik przedstawiających realia I wojny światowej. Zawartość albumu ukazuje więc, można powiedzieć, zatomizowany, punktowy, obraz wojny. Wyrafinowana gra propagandy wojennej (czy też militarnej) jest przez Friedricha rozsadzona i osłabio­na poprzez radykalny nadmiar obrazów połączonych w grupy tematyczne. W natłoku pełnych brutalności sekwencji fotograficznych „uroda” śmierci wojennej ginie i zostaje ostatecznie pozbawiona jakiejkolwiek legendarnej – a zatem uwodzicielskiej – mocy. Obsesja dokumentatorska autora, wyrażona jest przez skumulowanie kilkuset porażają­cych fotografii (umożliwiających niemalże namacalny kontakt z ranami) oraz dokładny zapis obrażeń i strat. Przypomnienie o najgorszych popędach i praktykach, skrupulatne i pozbawione finezyjnych ozdobników.


Wojna wojnie nie tylko ukazuje wojnę, czyli wydarzenia z frontu takie jakimi są. Zmusza przede wszystkim do tego, by zrozumieć wojnę jako dramat słabych, pominię­tych, ukrytych i bezimiennych. Przywraca nieobecnym głos poprzez przypomnienie o ich istnieniu. Decyzja o ,,przepisaniu” pamięci rozgrywa się już na etapie selekcji fotografii – m.in. na płaszczyźnie przełamania tabu przedstawienia oszpeconych ciał – z uwzględnieniem tych ran bojowych, które uznawano za wstydliwe, a więc skazu­jące na życie w ukryciu. W znakomitym rozdziale Twarze wojny (i najbardziej znanym fragmencie książki2) autor umieszcza i opisuje skrupulatnie 24 wizerunki mężczyzn, ofiar z potwornymi ranami twarzy.3


Wydobywa ofiary z ukrycia, przywracając im istnienie udziela głosu. Moż­na powiedzieć, że dokonuje symbolicznego zwrócenia godności i podmiotowości; przywrócenia wykluczonych ofiar społeczeństwu, stawiając obraz zniekształconych twarzy, ziejących bezzębnymi otworami, w opozycji do wyidealizowanej poetyckiej wizji samotnego bohatera opuszczającego „Pole Chwały”.


Należy zauważyć, że na kartach niniejszej publikacji do „radykalnego przywrócenia” poprzez relację fotograficzną, będzie dochodzić wielokrotnie – od obecności kobiet na polu bitwy począwszy, przez rzeź Ormian, eksterminację ludności wiejskiej, bombardowania


W swoim manifeście Friedrich dokonuje ostatecznego odwrócenia wektora siły słabości – słabym jest ten, kto pozwala się uwieść pieśni o chwale zwycięstwa. Prawdzi­wym zwycięstwem jest umiejętność powściągnięcia agresji, radykalny sprzeciw.6


Friedrich stawia notorycznie pytanie o to, dlaczego tak chętnie powiela się schemat przedstawienia heroicznego bohatera – z atrybutem władzy w ręku (władzy zadawania śmierci), a więc z bronią, i dlaczego w ogóle ta sylwetka jest możliwa w zbiorowej świadomości i nie została przez nią wypchnięta. Stąd też oś konstruk­cyjna książki, ukazująca konsekwencje przyzwolenia na militarne fantazje – od ilu­stracji ołowianych żołnierzyków i zabawek dziecięcych, aż do zwieńczenia w postaci fotografii cmentarzy wojennych. Jakikolwiek przejaw obecności „militariów” jawi się jako infekowanie ogniska domowego zdradziecką ideologią, zapraszanie śmierci w swoje progi. Wojna rodzi się pod strzechą.7)


Manifest pacyfistyczny otwierający wydaną w 1924 roku Wojnę wojnie stanowi bezpośrednie nawiązanie do tekstu Piotra Kropotkina Do młodzieży.8 W nieco wcze­śniejszym, a poniekąd bardziej radykalnym programowo, tekście (tj. w Proletariackim przedszkolu9, zbiorze czytanek, śpiewanek, tekstów poetyckich, fragmentów literatury dedykowanych dzieciom) Friedrich przepisuje tekst Kropotkina w całości, traktując go jako klamrę domykającą wywód o podstawach socjalizmu, wspólnej pracy w duchu po­rozumienia i odnowie moralnej ludzi. W 1924 r. parafrazuje myśl Kropotkina i w formie płomiennego manifestu dokonuje otwarcia jednego z najbardziej radykalnych i bez­kompromisowych dokumentów fotograficznych w historii.


W przepisaniu Do młodzieży znamiennym jest zapożyczenie obrazu charakteru każdej wojny jako opartej na starciu między klasami (opresyjne metody władzy, wojna jako intryga kapitalistów, sposób sterowania masami itd.), oraz konieczność napiętno­wania winnych – kapitalistów, władców, a w końcu i również kapłanów. Zapożyczenie to ostatecznie stanowi środek wiodący do najważniejszej podstawy programu ideowego Friedricha (górującego nad wszelkimi innymi spostrzeżeniami): obrazu „ponadklasowej” wojny o pokój.10 Wojna wypowiedziana wojnie wyraża się jako wiara w możliwości jed­nostki, autonomicznej, wyzwolonej, świadomej i stanowiącej samodzielnie o swoim losie – dążącej do zniesienia jakichkolwiek podziałów klasowych, etnicznych, politycznych etc. (We wcześniejszych swoich tekstach Friedrich podkreślał rolę etosu pracy. Tutaj jednak postulat „budowania i wskazywania nowych dróg”11 zostaje wytłumiony na rzecz postulatu budowania krytycznej świadomości mas, by będąc „uzbrojonym w broń wiedzy i ostry miecz umysłu”12 skutecznie przeciwdziałać wojnie.)


W demaskatorskim tonie zostaje ujawniony fakt, że wojna opiera się na kłamstwie i mistyfikacji. Światło prawdy ujawnia szczegóły, które powinny po­zwolić społeczeństwom na radykalny opór wobec decydentów i bunt wobec po­rządków ustalanych, przez przedstawicieli gabinetów politycznych, ponad głowa­mi obywateli posyłanych na rzeź. Friedrich stawia kolejne pokolenia odbiorców książki, w roli świadków wielkiej wojny. (Przypomnijmy: pierwszej nowoczesnej i stechnicyzowanej na niespotykaną skalę.) W roli świadków, którzy nie mogą po­zostać biernymi. Agresja wojenna powinna zostać trwale wyrugowana z otoczenia. I nigdy więcej nie powinno być przyzwolenia na zryw istnień ludzkich przeciw sobie. By jednak spełnić wszystkie postulaty, które pozwolą na utrzymanie ładu społecznego, powinno dojść do ostatecznego rozwiązania wszystkich kwestii (mówiąc najdelikatniej) klasowych. Założenie Friedricha, o zniesieniu klas, przesunięte w kierunku utopijne­go obrazu pojednania, wsparte jest postulatem kultury zdemilitaryzowanej. Tak, by ludzkość myśląc o wspólnej sprawie przestała celebrować symbolikę militarną, oraz by zaniechano przyzwolenia na przejścia parad wojskowych przez centralne place i ulice. Paradny przemarsz wojsk powinien być tożsamy z pochodem morderców.13


Co ważne, już w 1924 roku, Friedrich pisze o wszelkich traktatach pokojo­wych, jako niepełnych, fasadowych. Wskazuje, że pomimo – usilnych, ale też niejedno­krotnie pozornych – wysiłków międzynarodowych, trwają już przygotowania do wojny jeszcze większej i jeszcze sprawniej przeprowadzonej, niż ta, która miała miejsce.14


Friedrich, podobnie jak wielu współczesnych mu autorów15, opisuje pokolenie stracone, doświadczające momentu upadku cywilizacji i załamania się jej podstawo­wych wartości.


Jego zdaniem, w obliczu beznadziei swego położenia, pokolenie weteranów wojny powinno doprowadzić do ostatniego (i ostatecznego) zrywu. Siła wyzwolona przez wojnę wymaga radykalnego oporu. Wyjściem nie może być ucieczka, ani bierność – odwrócenie oczu.16 Tytuł książki jest postulatem, hasłem, odezwą, by (co dość kon­trowersyjne) agresji wojennej przeciwstawić inną agresję.17 Ostatni bunt i ostateczny opór musi być wojną wypowiedzianą wojnie.18


* * *


Na wschód od Niemiec pamięć I wojny ulega przekształceniu. Nie będzie zapewne nadzwyczajnie kontrowersyjnym ani odkrywczym, stwierdzenie, że w rze­czywistości świeżo odzyskanej niepodległości, w państwie postawionym w stan ciągłej gotowości bojowej – w narodzie „młodym”19, ustalającym charakter swojej państwowo­ści – przyjęcie myśli pacyfistycznej nie splatało się szczególnie swobodnie z dominującą narracją, tendencjami i interesem politycznym II Rzeczpospolitej. U podstaw tej róż­nicy mógł leżeć odmienny charakter zaangażowania obywateli Rzeczpospolitej w teatr wielkiej wojny (zaangażowanie po różnych stronach konfliktu, pod zaborami) – a co za tym idzie różne sposoby postrzegania I wojny przez obywateli państwa pozlepianego z ziem pozaborowych.20 Mimo że echa kontaktów ze środowiskiem niemieckim, a co za tym idzie, przenikania m.in. programów anarcho-pacyfistycznych do świadomości społecznej obywateli II RP, możemy zauważyć chociażby na łamach prasy okresu dwudziestolecia międzywojennego, to jednak Wojna wojnie nie zapisała się na kartach historii jako książka przełomowa dla odbiorców w Polsce.


Niewątpliwie początkowa różnica napięć, różna optyka zdarzeń (i późniejszy bieg historii), przesądziły o tym, że w konsekwencji Wojna wojnie nie zaistniała w szerszej dyskusji. Przez następne dziesięciolecia pozostała pozycją niszową, by współcześnie być tytułem znanym wąskiemu gronu specjalistów – omawianym fragmentarycznie przez badaczy kultury wizualnej, historyków wielkiej wojny, teoretyków; traktowanym raczej jako interesujący kontekst w dyskusji o kulturze wizualnej, somaestetyce, aniżeli jako świadectwo, dokument o mocy rewolucyjnej – którym bez wątpienia jest.


Zuzanna Sękowska

autorka tłumaczenia i koncepcji graficznej polskiego wydania Wojny wojnie






1 Informacje na podstawie: Tommy Spree, Ich kenne keine Feinde, der Pazifist - Ernst Friedrich - Ein Lebensbild, Antikriegs Museum, Berlin, 2013.

2 Bardzo obszerny fragment tekstu poświęca Twarzom wojny Susan Sontag w Widoku cudzego cierpienia. zob. Susan Sontag, Widok cudzego cierpienia, Karakter, Kraków, 2010; str. 143-144.

3 Les Gueules Cassées ( Obite twarze lub Strzaskane twarze) jest określenie stosowane jako nazwa cyklu fotografii przedstawiających pogruchotane twarze ofiar I wojny światowej (pierwotnie stosowano je do opisania wszystkich ran, które odcisnęły się piętnem na cywilach. Mowa tu więc o ranach twarzy i głowy, ale również o trwałym uszkodzeniu ciała, czy też zespołach szoku pourazowego i wywołanych nim neurozach) Można mówić wręcz o wyszczególnieniu konkretnego nurtu dokumentacji medycznej, poświęconej tylko i wyłącznie uwiecznieniu ran powstałych wskutek użycia m.in. broni chemicznej, oraz pokazaniu procesu rekonwalescencji. Motyw pogruchotanej twarzy pojawiał się w twórczości powojennej malarzy, grafików, czy reżyserów, jako symbol destrukcji osobowości, wymazania tożsamości i odebrania podmiotowości poszkodo­wanym cywilom.

4 zob. Francisco Goya – Desastres de la guerra (Okropności wojny). Cykl 82 grafik.

5 „Prawdziwy i obiektywny obraz wojny”, Ernst Friedrich, Wojna wojnie, Oficyna Wydawnicza Bractwa Trojka, 2017 str. 25.

6 „Prawdziwe bohaterstwo nie leży w morderstwie, Leży w odmowie popełnienia morderstwa.”, Ernst Friedrich, Wojna wojnie, op.cit., s. 30.

7 W przeważającej części tekstów Ernsta Friedricha silnie akcentowana jest figura matki. W świe­cie zdominowanym przez rywalizujących mężczyzn, kobieta (jako ta, która daje życie) jest opiekunką rozsąd­ku. Jeden z plakatów, chętnie reprodukowany przez autora i eksponowany w Anti-Kriegs-Museum w Berlinie, przedstawia matkę bawiącą się z dzieckiem. Delikatnym ruchem dłoni matka odsuwa od dziecka drewniany miecz i chroni je przed dostępem do zabawek, które (jak w jednym z tekstów pisze Ernst Friedrich) „są sym­bolami śmierci”. „Najpierw zabawa, a później prawdziwe piekło.” głosi napis na plakacie. Zabawa przeradza się w tragedię.

8 Piotr Kropotkin, Do młodzieży, Spółdzielnia Wydawnicza Młodzieży Zew, Warszawa, 1930.

9 Ernst Friedrich, Proletarischer Kindergarten, Freie Jugend Verlag, Berlin, 1921.

10 Co brzmi poniekąd jak oksymoron.

11 Motyw budowania i poszukiwania nowych rozwiązań, pracy na rzecz pokoju na świecie szczegól­nie wyraźny jest w Proletariackim przedszkolu (Proletarischer Kindergarten).

12 Ernst Friedrich, Wojna wojnie, op.cit., s. 27.

13 W tekście manifestu otwierającego Wojnę wojnie wielokrotnie podkreślany jest fakt braku różnicy między żołnierzem a płatnym mordercą. Co oczywiście znów odsyła nas do wyobrażenia wojny, jako roz­grywki sterowanej przez burżuazję i Kapitał. A więc morderca-żołnierz jest wytworem „walki klas”.

14 Zob. fotografia przedstawiająca młodych mężczyzn podczas ćwiczeń strzeleckich, tuż po zakończe­niu I wojny światowej. Ernst Friedrich, Wojna wojnie, op.cit., s. 222.

15 Jak Erich Maria Remarque (Na zachodzie bez zmian), czy Wilfred Owen (Anthem for Doomed Youth).

16 Nawet jeśli wśród burżuazji znajdują się „pacyfiści”, ich działalność polega na wycofaniu się, bier­nym przyzwoleniu na dramatyczny obrót spraw, na prowadzeniu cichego życia, ,,pobożnym wznoszeniu oczu w górę” i staniu na uboczu. To nie jest pacyfizm, powiada Friedrich. Tylko radykalny sprzeciw, wyłamanie się spod władzy Kapitału, jest szansą na zmianę rzeczywistości i naprawę błędów przeszłości.

17 Dziękuję Ewie Toniak za zwrócenie uwagi na wątek przyzwolenia na przeciwstawianie agresji wo­jennej innej agresji. Ma on bowiem wartość rozstrzygającą, dla poprawnego odczytania również pozostałych tekstów E.Friedricha.

18 Zwróćmy uwagę na podobieństwo tekstu Friedricha do Do młodzieży Piotra Kropotkina. W ostat­nich wersach swojego płomiennego tekstu Kropotkin zagrzewa do walki: „Powstań, powstań przeciwko niewoli ekonomicznej, temu źródłu wszelkiej niedoli!”(…) Cierpiący i uciśnieni, jesteśmy groźną siłą, oceanem zdol­nym wszystko zatopić. Wystarczy, abyśmy chcieli, a w jednej chwili wywalczymy i szczęście całej ludzkości.”, Piotr Kropotkin, op.cit., s. 27.

19 „Młody, formujący dopiero swój charakter naród.” – mówił o Polsce, która niedawno odzyskała niepodległość, Roman Dmowski.

20 System edukacyjny okresu dwudziestolecia międzywojennego „przenosił” kolejne wcielenia legendy walki zaborowej, postaw narodowowyzwoleńczych, kultu bohaterów 1863, mitu założycielskiego Bitwy Warszawskiej, legendy Legionów Polskich, i in. (Szczególnie popularnym w okresie dwudziestolecia międzywojennego był wiersz Artura Oppmana Abecadło wolnych dzieci, zawierający frazy ,,Gdy ojczyzna z łaski nieba/ ma żołnierza swego/Armię naszą kochać trzeba/ Z serduszka całego.”)A więc edukacja szkolna, oficjalna narracja i działania propagandy ukierunkowane były na kultywowanie heroicznej pamięci i umacnia­nie w narodzie ducha waleczności i bohaterstwa.

Komentarze

Kod antysapmowy Odśwież

Wszytkie kategorie